O autorze
Rocznik ’80. Od 2001 roku aktywnie działa na rzecz praw lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transpłciowych.

Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, Szkoły Praw Człowieka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Szkoły Liderów Organizacji Pozarządowych.

Od 2004 do 2012 roku członek zarządu Kampanii Przeciw Homofobii, w tym w latach 2010-12 prezes zarządu. Pełnił funcję członka zarządu ILGA-Europe (Europejskiego Regionu Międzynarodowego Stowarzyszenia Lesbijek, Gejów, Biseksualistów, Osób Interseksualnych i Transpłciowych) z siedzibą w Brukseli (2006-10).
Pomysłodawca oraz prezes (2012-14)LGBT Business Forum.

W latach 2011-14 członek Ruchu Palikota/Twojego Ruchu. W 2011 kandydował z warszawskiej listy Ruchu Palikota do Sejmu, a w 2014 roku w wyborach do Parlamentu Europejskiego z warszawskiej listy Europa+ Twój Ruch.

Kocha europejskie i niezależne kino, śpiewające kobiety (bez pamięci Adele), Hiszpanię, Facebooka, swoją kotkę Lunę i psa Guzika.

Więcej: Wikipedia

Budowanie kapitału politycznego na nienawiści nie opłaca się

Beata Kempa w spocie Solidarnej Polski
Beata Kempa w spocie Solidarnej Polski https://www.youtube.com/watch?v=vwFUjRUeDIM
Komitet Wyborczy Solidarnej Polski pokazał w ostatni weekend spot, w którym Beata Kempa mówi „Czy jesteś przeciwny gender, małżeństwom homoseksualnym i adopcji przez nie dzieci?”, a na jej tle pojawia się czerwony napis drukowanymi literami NIE DLA HOMO. Sąd który wypowiedział się w tej sprawie nie widzi żadnego problemu. Czy wyobrażacie sobie taki spot z tekstem: "Nie dla Czarnych", "Nie dla Żydów", "Nie dla Ruskich", "Nie dla kulawych", "Nie dla downów", "Nie dla katolików", "Nie dla męskich szowinistycznych świń"? Czy to też zostałoby uznane przez sądy powszechne za dopuszczalne treści wyborcze?

III RP to nie I Rzeczpospolita i nie jest krajem tolerancyjnym. Wszystkie badania opinii publicznej pokazują, że największą niechęcią Polki i Polacy obdarzają gejów i lesbijki (być może dlatego że ponad 90 proc. z nas to biali, etniczni Polacy i katolicy, więc mniejszości etnicznych, czy religijnych jest u nas jak na lekarstwo). Partia Zbigniewa Ziobry postanowiła wykorzystać tę niechęć, zresztą nie tylko ona. Jarosław Kaczyński oskarżył w tym tygodniu Donalda Tuska, że ten chce w Polsce wprowadzić małżeństwa homoseksualne. Przekaz Solidarnej Polski w spocie jest prosty: "Jeśli nie chcesz HOMO w Polsce - zagłosuj na nas!"

We wtorek złożyliśmy z Ygą Kostrzewą pozew w trybie wyborczym skarżąc spot Solidarnej Polski. W naszym pozwie uznaliśmy, że film wyborczy z udziałem Beaty Kempy narusza nasze dobra osobiste, jako kandydatów w tych wyborach i jako osób nieheteroseksualnych, których homoseksualna orientacja psychoseksualna jest powszechnie znana i które od wielu lat działają na rzecz praw osób LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych). Dodatkowo spot ten jest dyskryminujący w rozumieniu art. 18 ust. 1 Ustawy o radiofonii i telewizji, co potwierdziła Telewizja Polsat całkowicie wstrzymując emisję spotu.

W swoim orzeczeniu Sąd Okręgowy w Warszawie odniósł się wąsko tylko do art. 111 Kodeksu wyborczego stwierdzając, że przekaz wyborczy musi zawierać weryfikowalne dane, które można uznać za nieprawdziwe. Sędzia umyła ręce i stwierdziła: - Nie można stwierdzić, czy hasło „Nie dla homo” jest prawdą czy fałszem. I oddaliła pozew.

Ten wyrok pokazuje, że cały czas można w Polsce bazować na niechęci do pewnej grupy społecznej i mówiąc czerwonymi, drukowanymi literami NIE DLA HOMO w spocie, który jest emitowany na dodatek w darmowym czasie wyborczym, w bezczelny sposób budować swój kapitał polityczny na niechęci do wybranej grupy społecznej.

Zdecydowaliśmy się z Ygą nie składać zażalenia na orzeczenie sądu, póki w Polsce nie ma ustawy penalizującej mowę nienawiści w zderzeniu z wymiarem (nie)sprawiedliwości nie mamy szans. Dzięki pomocy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka złożyliśmy skargę do Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka z prośbą o interwencję. (Szczegóły: http://szypula.eu/?p=224)

W tej historii są pocieszające wnioski. W dalszej perspektywie nienawiść się nie opłaca. Przekona się o tym w niedzielę Janusz Korwin-Mikke i jego Nowa Prawica, która na nienawiści do kobiet nie zbuduje poparcia i nie zdobędzie żadnego mandatu. Na nienawiści do lesbijek i gejów nie skorzysta też Solidarna Polska i także nie zobaczymy jej przedstawicieli w Parlamencie Europejskim.
Trwa ładowanie komentarzy...